Archiwum sierpień 2008


sie 27 2008 ... wyjazd # kolejny...
Komentarze (0)

... drugi od tego czasu, dopiero drugi, ale za to jaki, gdzie... wiesz jak by bylo cudownie byc tu razem...

... o takiej sytuacji moglem tylko kiedys pomarzyc, a teraz... teraz mogla by sie ona spelnic... chyba cudowniej by wtedy nie mogo byc, te waskie uliczki, te alejki, cudowne kosciolki i knajpki co kawalek, w dzien piekne malownicze miejce, wieczorem dochodzi do tego nutka tajemniczosci, swiece, cichy gwar dobiegajacy ze srodka, zapach jedzenia i serwowanych napoi, rozmowy gosci w roznych jezykach, moglibysmy sie tu zaszyc i cieszyc soba,  ale prawda jest taka ze jestem tu sam...

... nie moge sie od tego uwolnic, jestes w moich myslach, dodatkowo wydarzenia ostatnich dni nie daja mi spokoju, wiadomosci powalily mnie z nog...

... przestaje szukac mozliwosci... z mysli moich Cie nie usune, ale nie szukam juz...

... zaczynam powoli sie godzic na to co jest, juz nie chce walczyc, przestalem widziec sens...

druznik_podroznik   
sie 26 2008 ...zrozumiec kobiete
Komentarze (0)

... jest, pojawia sie w zyciu ta, ktora zmienia to zycie diametralnie...

...jest pieknie, naprawde pieknie..., gdzies jednak pojawia sie pytanie co gdyby..., co bedzie kiedys...

... tak bylo z Toba ... X tak, to o Tobie, pojawilas sie, heh powiem wiecej, praktycznie na moje zyczenie, pojawilas sie i bylas, bylas sobie obok gdzies, ja facet ktory nie mogl sobie pozwolic... Ty kobieta ktora jakas droge juz wczesniej obralas... ale wlasnie wtedy cos sie zaczelo, zaczelo, powoli, zaczelo cos pieknego, tajemniczego i ukrywanego, moze dlatego bylo to takie piekne, tak nam bylo dobrze, nie wiem, wydje mi sie ze jednak nie dlatego, rozumialas mnie, wiedzialas co lubie i dawalas mi poczucie... no wlasnie ... czego, hmm nie wiem, po prostu bylo mi wspaniale, czas nam uciekal jak zwariowany, w pamieci pozostawaly cudowne wspomnienia...

... byly ukryte spojzenia, delikatne usmieszki, byly pocalunki skradane ukrycie i wyczekiwanie... do momentu az bedziemy mogli znow byc sami... sami ze soba, cieszylismy sie soba jak dzieci, przynajmniej ja sie Toba cieszylem, naprawde bylo to cos cudownego, nie mialem tak wczesniej, jak o tym pomysle teraz ...

... czas tak szybko uciekal ze momentalnie minelo pol roku, zaczela sie tesknota, coraz wieksze wyczekiwanie na kolejne spotkanie i niedopuszczenie do siebie mysli ze to owoc zakazany...

... jednak pojawilo sie w koncu jakies wyznanie, nie powiem sprawilo ono wiele radosci, ale pokazalo ze jednak to zaczelo cos zmieniac w zyciu, dawalo do myslenia, pojawily sie pytania - co bedzie dalej? z czasem pytanie pojawialo sie czesciej, zaczely sie rozmowy na temat tego co by moglo byc, mimo nie zadawanych wprost pytan sens byl bardzo czytelny, mozna bylo wyczuc oczekiwanie, hmm, nie bylo mojej odpowiedzi, przynajmniej nie takiej jaka chcialas, ale taki juz jestem i wiesz dlaczego... i nagle... w bardzo niedogodnym momencie banka pekla... afera, wielki balagan, koniec kontaktu, brak mozliwosci spotkania, rozmowy, czegokolwiek... jak tornado zostawiajac po sobie wiele zniszczen...

... okazalo sie ze jednak nie potrafie sam do tego podejsc na chlodno, okazalo sie ze jednak mimo wlasnych wyobrazen pojawilo sie, a raczej rodzilo sie od dluzszego czasu uczucie... moje uczucie i w dodatku jest ono powazne...

... teraz jak patrze na to to wiem ze bylem w stanie zmienic wiele, bardzo wiele, nie pytalas nigdy o to, ale wiem ze jakby padlo to pytanie odpowiedz by byla twierdzaca, nawet chyba zaluje ze to pytanie nie padlo, ale... nie padlo ani to ani zadne inne, nie padlo juz zadne wiecej slowo...

... DLACZEGO?... nie potrafie tego zrozumiec, staralem sie na wiele roznych sposobow, nie potrafie, nawet z pomoca innych, nic nie trzyma sie jakiegokolwiek sensu, nie daje sie poukladac, a teraz... a teraz jeszcze on mi mowi... jak moglas do tego dopuscic? dlaczego? co do tego doprowadzilo? i jeszcze to co mi obiecalas jest nieprawda, robilem wszystko zeby byc szczerym, nawet jezeli to bylalo, a Ty... naprawde nie wiem, nie potrafie tego poskladac i czas tutaj nic nie zmienia, jedyne co przynosi czas to bol, wielki bol, teraz moge powiedziec szczerze ze zabawilas sie moim kosztem i wykorzystalas, zostawiajac rane ktora sie nie zagoi...

... kobiety twierdza ze faceci to swinie, moze i tak, ale... facet nigdy by tak nie zrobil...

... X mimo ze zostawilas po sobie rane, mimo ze nie pozwole juz nikomu tak blisko do siebie przez to wszystko podejsc to... bylo pieknie i bede to wspominal...

druznik_podroznik   
sie 12 2008 ...znowu wyjazd ... znowu sam...
Komentarze (0)

... znow K... znowu sam... tyle ze teraz to calkowicie sam...

...troche siedzenia za kolkiem i znowu to piekne miasto, kurcze jak wspominam to co bylo gdy tu bylem ostatnio to mnie dusi w dolku, mimo ze bylem sam, to nie samotny, bylas wtedy moja...

... szkoda ze nie mozemy byc tu razem, szkoda ze nie mozemy wykorzystac okazji by nawiazac ponownie kontakt... kusi mnie, czas ucieka, czas mija, a mnie wciaz kusi i to bardzo, mysle, wspominam ... ehhh

... czemu wszystko jest takie pogmatwane, czemu nie mozna wielu rzeczy uproscic ... 

druznik_podroznik   
sie 05 2008 ...wspominki #3
Komentarze (0)

... napisalas ze tesknisz, ze brak Ci mojej obecnosci i przytulania sie ...

... brak mi kazdej chwili spedzonej z Toba... nie wazne jak spedzonej brak, brak tego zapachu, brak tego spojzenia, brak szczescia, ucieklo wszystko

... chcialbym ... dotknac Twojej twarzy, wlosow, poczuc zapach Twoj, dotyk tych delikatnych dloni na sobie, poczuc to cieplo, przytulic, zatopic sie w Tobie ... zapomniec, odleciec... chcialbym ...

druznik_podroznik   
sie 05 2008 ...skolowanie
Komentarze (0)

... nadzieja oslepia, slumi podstawowe instynkty

... nie wiem jak mam to dzisiaj traktowac, mam wrazenie ze szukasz kontaktu, ze jednak cos pozostalo, a za moment sprawiasz ze nie wiem czy czasem nie jestem glupszy niz przedtem i nie zyje w jakims sztucznym swiecie wlasnych nadziei, coraz bardziej jestem ciekaw jak jest naprawde, ale zaczynam sie bac odpowiedzi, a co jesli faktycznie to jest zabawa...

... jezeli to jest test, kolejny sposob na zrobienie ze mnie idioty, nie wiem co mam myslec, serde podpowiada cos co nie bardzo chce sie w jakas calosc ulozyc i co absolutnie wyklucza umysl... serce nie chce mysles, a wyprowadzone w pole boli, ehhh

... a co bedzie jutro?   

druznik_podroznik   
sie 03 2008 ... noce i ...
Komentarze (0)

... heh, stary dobrze ze ty jeszcze jestes, te nasze nocne pisanie wiele mi daje, zawsze moglem liczyc na ciebie, bez wzgledu na wszystko...

... fakt nasze ostatnie rozmowy do lekkich nie naleza, ale temat nasz nie jest tez przyjemny, kurwa tyle nas razem laczylo zawsze, a teraz jeszcze to ...

... wiesz chyba naprawde nie ma innego wyjscia, masz racje, bronie sie przed tym, ale nie ma sensu sie dluzej meczyc, pomyslec o innych trzeba, ale zeby to bylo lepszym wysciem dla innych... to juz jest ... brak mi slow, nie bedzie to lekkie, ale chyba trzeba sobie spojzec w oczy i to powiedziec, wiem ze pozniej bedzie to mnie przesladowac, bedzie to koszmarem mojego zycia, ale... chyba nie ma innego wyjscia...

druznik_podroznik